-

ainolatak

Komentarze użytkownika

@Orzeł Biały, żona Broniewskiego, NSZ i ostatni Żyd z Węgrowa czyli białe plamy. (24 listopada 2018 22:43)

Oczywiście, że mamy wolną wolę, żeby wyzbywać się zła. Każdy, bez względu na okoliczności.

Ale właśnie o tym rozmawiamy, że przez fakt, że to właśnie wzorce rodzinne często w naturalny sposób się powtarza, bo jest pokusa i większa łatwość, by skorzystać z wypracowanej przez rodzinę i przodków drogi, mimo, że jest to zla droga (nawet jeśli mówimy tylko o porzuceniu wybranych wartości, czy wybiórczego podejścia do np. uczciwości, odpowiedzialnosci, poczucia przywiązania do społecznosci, czy stania ponad prawem). I to nie ma wiele wspólnego z kalwinizmem, w tym kontekscie.

ainolatak
25 listopada 2018 14:00

@Gra i Karciarze. (24 listopada 2018 13:21)

no właśnie, to sprytny mechanizm...wyrocznia powiedziała

ainolatak
25 listopada 2018 13:52


@Wokół Morza Północnego (24 listopada 2018 22:23)

Słabo oglądałam serial Wikingowie, więc nie mogę sie za bardzo wypowiadać, ale miałam wrażenie, że był tam w mało pozytywnym świetle przedstawiony Æthelberht. CZekam więc na notkę o nich i może odniesiesz się do serialu, jeśli oglądałeś. Dzięki :)

ainolatak
25 listopada 2018 10:47

@Wokół Morza Północnego (24 listopada 2018 22:23)

Wow, co za notka i ilustracje!! Z jakim zakresem czasowym! Poranna, kolorowa lekcja Stalagmita, o której można długo rozmyślać, a uczyć sie jeszcze dłużej :) Piękny jest obraz Giesze autorstwa Holbeina młodszego. Pokazuje bogactwo i wagę kupców Hanzy w tamtym czasie, jeśli sam Holbein go malował. Na obrazie po zgromadzonych elemenatch ilustrujących jego handel, widać że to takie CV kupca, przyszłego rajcy Gdańskiego, polityka i ojca biskupa Tiedemanna. Bo obraz był zaręczynowy :) - czego symbolem były goździki (z reszta trzy lata później Giesze sie ożenił).

 

ainolatak
25 listopada 2018 10:41

@O bezsensie pisania powieści historycznych (23 listopada 2018 07:10)

Taki właśnie okres tego karcianego szaleństwa, wykreowanej mody i zatracenie zasobów i głowy jest w powyżej wrzuconej pozycji „Fortuna…”, w której stoi:

„Nałóg nie przychodzi z nagła. To co za Sasów, a potem jeszcze w dobie ostatniego króla Polski, Stanisława Poniatowskiego wystąpiło z tak dużą siłą – lęgło się w bujnie kwitnącym się życiu towarzyskim czasów polskiego Renesansu”. Hazard i kart opanowały też sztukę – malarstwo, poezję, ale nie tylko. W tamtym czasie prawie wszystkie anegdoty jakie opowiadano wiązały się z „rzucaniem losów w wielkiej grze”. „Anegdoty np. o Zygmuncie I tylko o kartach wspominały, już Rej wyliczał wszystkie; wszystkie z zagranicy przybywały, wła ...

ainolatak
25 listopada 2018 09:37

@O bezsensie pisania powieści historycznych (23 listopada 2018 07:10)

Nadrabiam zaległości czytelnicze, a tu taki temat :) W domu zalega cegła Fortuna kołem się toczy. Giżyckiego i Górnego. W prawdzie większość w niej to o hazardzie w sztuce, ale parę cytatów tez się znalazło, jak te poniższe, które w całości przytaczam, bo warto.

„Nie spotykamy śladów aby już w tym czasie (XVI i XVII w) rujnowano się hazardem; dopiero od Francuzów dworu królowej Marii Kazimiery nauczono się grać u nas w trente-et-quarante, ale kiedy w tej grze książę Karol Stanisław Radziwiłł wygrał na pokojach królewskich 14 000 talarów  bitych od brata królowej, był to wypadek tak niesłychany, że cała szlachecka Polska się nim bawiła i gorszyła. Jeszcze za czasów saskich inny Radziwiłł, Michał, przegra ...

ainolatak
25 listopada 2018 09:32

@Gra i Karciarze. (24 listopada 2018 13:21)

Tak. A przy okazji hazardu "Pascal nie próbował dowieść, że istnienie Boga jest pewne, ani nawet, o ile jest prawdopodobne; natomiast próbował obliczyć, o ile uznanie go jest dla człowieka zyskowniejsze. Istnienie Boga jest z naszej strony (...) hazardem i całe to rozumowanie znane jest pod nazwą "zakładu Pascala". Stawiajac na istnienie Boga ryzykujemy niewiele, bo tylko jedno doczesne życie; jeżeli okaże sie zaś, iż mamy rację, to zyskamy - wieczne życie i szczęście. Był to szczególny dowód istnienia Boga, probabilistyczny i eudaimoistyczny..." (Tatarkiewicz)

Poniżej alegoryczna rycina francuska z okresu rewolucji: lud (wieśniak) wyrzuca kostką w grze hazardowej decydujący wynik przeciw duchowieństwu i "klasom pos ...

ainolatak
25 listopada 2018 08:42

@Orzeł Biały, żona Broniewskiego, NSZ i ostatni Żyd z Węgrowa czyli białe plamy. (24 listopada 2018 22:43)

To jest fascynujące :) Niektóre robaki, mają głowę węża i jad jaki wpuszczają jakoś tak naznacza późniejsze pokolenia, nawet jak się wydaje, że praprawnuk nie ma pojęcia o przodkach, nagle zdrada Dobra ponownie się odradza w młodych. W oświeceniu odpowiedzialni z urodzenia za losy kraju zdradzili Boga na rzecz „zabawek” podsuniętych przez ludzi, chcących  zająć na ziemi Jego miejsce. Nie bez powodu wraz z "oczadzeniem" kręgosłup szlachty łamano masońskim zamiennikiem boskiej władzy, okultyzmem, czy powierzaniem losu i majątku kościom czy kartom.

Józef Lubowidzki, który bardziej serio traktował interesy loży w przeciwieństwie do kasy  Banku Polskiego, przypomniał mi o tym, jakie robaczywe owoce w tamtym o ...

ainolatak
25 listopada 2018 08:19

@Gra i Karciarze. (24 listopada 2018 13:21)

Właśnie odkopałam w swojej biblioteczce  Giżyckiego (Fortuna kołem się toczy), więc na szybko ilustracja karcianego procederu w szerszym kontekście. Jutro będę miała chwilkę, więc może jeszcze coś ciekawego się znajdzie.

Gra w lombra ksiażąt Europy. Symboliczny rysunek francuskiz XVIII w. Europa rozdaje karty. Wśród grajacych królowie Hiszpanii, Francji i Anglii. Przy stoliku na prawo m.in. król Polski. Zdjęcie zrobiłam tel. ale powinno być ok

ainolatak
24 listopada 2018 18:10

@Gra i Karciarze. (24 listopada 2018 13:21)

Przejmujące i bardzo akuratne podsumowanie wierszem.

Hazard i szulerstwo było zawsze, ale to wraz z oświeceniem przyszło masowe ogłupienie karciane. Bo tymi samymi kartami i kośćmi do gry również się wróżyło - tak jak tarotem grało. Im mniej po drodze z Bogiem tym bardziej z Jego szatańską karykaturą, która nawet w rymowankach nazwała siebie Bogiem i wiarę zamieniała w przesądy - u Seweryna Bączalskiego można przeczytać, że np. dla kombinacji dwóch piątek wierszowana wróżba brzmiała: "Nie puszczaj się w drogę bracie / Bo to będzie ku twej stracie". Jeżeli piątce towarzyszyła jedynka, przepowiednia brzmiała: "Fortunać prawdziwie radzi / Że cie Bóg sam poprowadzi".

 

ainolatak
24 listopada 2018 15:01

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

programik imponujący... w wirtualnej rzeczywistości naukowiec tez będzie - specjalna maska mieszanki Indiany Jonesa  ze Stefkiem Hawkingiem, resztę załatwi klawisz Delete

Oczywiscie, że to opłaty za wdrażanie wspólnotowych absurdów i dlatego najczęściej pobierajacymi wynagrodzenie są te same osoby, albo profesorowie. TTak jak napisałam kilka tytułów projektów nawet mi się spodobało, choć nie wiem co jest do końca w środku, jednak zaczęłam teraz bliżej przeglądać poprzednie edycje konkursów i niestety różne kwiatki widać jak ponad 700 tys. na „Tłumaczenie na język angielski i publikacja w serii "Polish Studies – Transdisciplinary Perspectives" (wydawnictwo Peter Lang) monografii pt. "Norwidianum. ...

ainolatak
24 listopada 2018 14:08

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

humanizm tej sztuki właśnie mnie zabił i nie wiem co powiedzieć... geniusz?

ainolatak
24 listopada 2018 13:31

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

no ale to hodowle lam albo plantacjekonopne musimy już teraz zakadać ;) 

ainolatak
24 listopada 2018 13:20

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

a może drugi Lewandowski?

ainolatak
24 listopada 2018 13:17

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

W Hiszpanii to sam musi Pan sprawdzić, bo trochę już tam nie byłam. Relacja będzie mile widziana :)

I że się tak wetknę:

<Zapomniał pan, że właścicielowi jak się nie opłaca ineres, to go likwiduje!!!

Nie mówimy o sprzedaży piekarni pana Zenka, a o bardzo specyficznym interesie i właścicielu, PANie ;)

No chyba, że chodzi o to, żeby później jak nad wytwórniami papieru, co się nie opłacały załamywać ręce i wspominać....

ainolatak
24 listopada 2018 11:36

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

w prawdzie zakupy na cały tydzień rano już zrobione, ale za powielaczem to juz teraz trzeba się rozglądać, zanim trzeba będzie kraść i zanim będą go sprzedawać tylko na dowód i kartę płatniczą ;)

ainolatak
24 listopada 2018 10:27

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

nie no powielacz będzie poza systemem :)

ainolatak
24 listopada 2018 10:15

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

To, że są już inteligentne kuchenki i szpiegująco-hakujace żelazaka to rzeczywistość, ale mocniejsze jest to, że dzieciaki nie widzą w tym nic szczególnego i nie czują, że to im zabiera wolność, to jest dopiero zmiana pokoleniowa...

ainolatak
24 listopada 2018 10:13

@Rozwój humanistyki (24 listopada 2018 08:30)

teraz dopiero zauważyłam Pana komentarz, no właśnie wszyscy dzisiaj tak samo "optymistycznie" widzimy ;)

ainolatak
24 listopada 2018 10:09

Strona 1 na 73.    Następna